niedziela, 27 września 2015

8 powodów, dla których warto być leworęcznym

Brak komentarzy
 
Leworęczni przez wiele lat pozostawali ofiarami potępienia. Uznawani za magów, czarowników, a nawet diabłów nie potrafili się dobrze bronić. Często starali się maskować na siłę operując prawą ręką. Krzywdzące przezwiska były na porządku dziennym. Nikt nie traktował ich zbyt poważnie.

Świat został przystosowany do praworęcznych, których jest zdecydowanie więcej. Niewiele ponad 15% ludności to liczba tak nieznacząca, że niemalże pomijana. Sama pamiętam parę sytuacji w szkole podstawowej nie tak znowu dawno temu, kiedy to zostałam potraktowana przez nauczyciela niesprawiedliwie z powodu swojej leworęczności. 

Pierwszą z nich była nauka prawej i lewej strony, kiedy to pani radośnie oznajmiła, że prawa ręka to ta którą piszemy. Całkiem zignorowała te nieliczne jednostki w klasie, które jednak używały do tego lewej ręki. Do tej pory zdarza mi się mylić strony, choć przecież nie powinnam (ale być może to wina mojej kobiecości, podobno kobiety już tak mają). 

Następną sytuacją była nauka do pierwszej komunii świętej, kiedy to ksiądz odesłał mnie do ławki, bo przeżegnałam się lewą ręką. Poczułam się pokrzywdzona, bo nawet nie wysłuchał mnie do końca. Uznał, że nie nauczyłam się, ponieważ rozpoczęłam modlitwę od przeżegnania się lewą ręką. Pamiętam, że bardzo mnie to zabolało.

Na szczęście sytuacja na świecie zdążyła się już zmienić. Powoli przestaje liczyć się to, którą ręką piszemy, a młodzi rodzice nie zmuszają już swych pociech do koniecznej zmiany dominującej ręki. Bardzo dobrze się dzieje! Cieszę się, że wartości nieco się zmieniły i leworęczność nie dziwi już tak jak dotychczas (choć kiedy przyznaję się do niej, wciąż zdarza mi się zobaczyć zaskoczenie na twarzy mych rozmówców... jakbym to spadła z innej planety - bawi mnie to niezwykle!). 
 

Dzisiaj postanowiłam więc przedstawić Wam 8 plusów bycia leworęcznym. Wykorzystam tę moją leworęczność aż do cna.
 
LEWORĘCZNOŚĆ JEST WYJĄTKOWA
 
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ten punkt brzmi niezwykle banalnie, ale to najprawdziwsza prawda. Jedynie 10 do 15 procent populacji sprawnie posługuje się lewą ręką. To fakt niezaprzeczalny. My, leworęczni jesteśmy choć troszkę oryginalni. Wyróżniamy się z tłumu i kiedy dostrzegamy na horyzoncie drugiego osobnika z tą samą cechą, od razu robi nam się lepiej na serduchu. Nie zaprzepaśćmy więc tej naszej wyjątkowości.
 
LEWORĘCZNYM ZDECYDOWANIE ŁATWIEJ STAĆ SIĘ OBURĘCZNYM
 
Mówiąc prościej, osoby praworęczne mają silniejszą preferencję posługiwania się prawą ręką niż osoby leworęczne do posługiwania się ręką lewą. Dlatego większość osób leworęcznych można by zakwalifikować do kategorii oburęcznych, bo często posługują się obiema rękami z podobną sprawnością – tłumaczy prof. Anna Grabowska z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN oraz SWPS w Warszawie.
Tym razem nie mogę potwierdzić tego stwierdzenia własnym przykładem, bo jakoś nigdy nie próbowałam koniecznie nauczyć się sprawnego posługiwania się prawą ręką. Znam jednak leworęcznych, którzy rzeczywiście to zrobili. Twierdzą, że nie mieli z tym większych problemów. Może i ja powinnam to sprawdzić?  
 
LEWORĘCZNOŚĆ CECHUJE ARTYSTÓW
 
Marilyn Monroe, Bill Clinton, Albert Einstein, Leonardo da Vinci, Napoleon Bonaparte, Sting - to jedynie parę przykładów osób, których łączy tylko jedna cecha. Wszyscy byli leworęczni. Pozostaje mi się jedynie cieszyć. Kreatywność powinna być u mnie cechą wrodzoną. Czas najwyższy sięgnąć po tę tajemniczą siłę i doskonale ją wykorzystać.
 
LEWORĘCZNI MYŚLĄ SZYBCIEJ
 
Jest! Kolejny cudowny plus w związku z moją leworęcznością. Mój mózg pracuje na szybszych obrotach, więc jestem w stanie przetrawić większą ilość informacji. Podobno myślenie również jest szybsze. Szkoda tylko, że nie zawsze się u mnie włącza. Cóż... może po prostu tego nie widzę? Albo nie byłam jeszcze w aż tak kryzysowej sytuacji by je uruchomić? 
 
LEWORĘCZNI SĄ WRAŻLIWSI
 
Okay, punkt sporny. Wiem, doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Wrażliwość może zostać potraktowana jako wadę ale i zaletę. Ja wolę o niej myśleć jako zalecie. W końcu wrażliwość jest nam niezwykle potrzebna do życia. Dzięki niej możemy być nieco taktowniejsi, instynktownie wyczuwamy krzywdę ludzką i potrafimy dostosować się do nastroju panującego w pomieszczeniu. To bardzo ważne i przysłania nieco minusy posiadania tej cechy (choć zranienia bywają niezwykle bolesne). 
 
LEWORĘCZNOŚĆ ODCIĄŻA PÓŁKULE MÓZGOWE
 
Leworęczni to takie ciekawe stworzenia, które równomiernie używają swych obu półkul mózgowych. W przeciwieństwie do praworęcznych, którzy to nadużywają swej prawej półkuli... My segregujemy zadania. Pozwalamy wykazać się obu półkulom, dzięki temu mamy większe szanse na mniejsze migreny. No i co tu ukrywać... nasza mózgownica też dotlenia się równomiernie. Żadna półkula się nie leni.
 
 MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ OSÓB LEWORĘCZNYCH
 
Jak sobie pomyślę ile już razy przegapiłam to swoje święto to aż zaciskam pięści z frustracji. Leworęczni obchodzą swoje święto 13 sierpnia już od 1992 roku (swoją drogą 13 sierpnia to również dzień rocznicy ślubu moich rodziców - teraz już zapamiętam, dziwny zbieg okoliczności, ale jakże fortunny!). 
 
 LEWORĘCZNI MAJĄ W ŻYCIU ŁATWIEJ
 
Świat jest przystosowany do praworęcznych to fakt niezaprzeczalny i wielu nie zgodzi się z ostatnim punktem, który tutaj wpisuję, a mimo to uważam, że mam łatwiej. To dla nas, leworęcznych, wprowadza się wiele udogodnień, a kiedy nie możemy czegoś wykonać to mamy doskonałą wymówkę, bo na przykład ten nóż do obierania warzyw nie kręci się w odpowiednią stronę i nie mogłam lepiej obrać. Po prostu trzeba nauczyć się wykorzystywać swoją sytuację. Nie ma w tym nic dziwnego ani tym bardziej złego! 
 
 
Jestem leworęczna. Mańkut. Szmania. Potomek diabła, czarownica albo jeszcze inny magik... i jestem z tego zadowolona. Nikt tego nie zmieni. Uważam swą leworęczność za mój osobisty plus.
 
A Ty? Należysz do tych 10% populacji, czy mieścisz się w pozostałych 90%? Uważasz to za swój atut? 
 
Źródło: 1 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz