piątek, 24 kwietnia 2015

Piątkowy miszmasz #2

12 komentarzy
Ten tydzień należał do tych spokojnych. Przeszłam przez niego z podniesioną głową, ani na moment nie zatrzymując się by spojrzeć za siebie. Nie było potrzeby. Poza przykrym incydentem kradzieży pompki do roweru (na moich oczach, kiedy stałam tuż przy rowerku), więcej smutku nie zaznałam. 
Zaczynam też wierzyć we własne umiejętności jeśli chodzi o nauczanie angielskiego. Jestem pewniejsza, kiedy stoję przed grupą i mam wykładać im ten język. Dotarcie do tych wniosków zajęło mi dobre 5 miesięcy. Lepiej późno niż wcale, co nie?
 ~.~
 Korzystając z pięknej wtorkowej pogody wybrałyśmy się wraz z siostrą oraz Tomo (naszym psiakiem) na Barbarkę. To miejsce nieopodal Torunia, gdzie można wypocząć na łonie natury choć przez chwilę. Znajduje się tam park linowy, z którego jeszcze nie skorzystałam ale już zaplanowałam z nim swój pierwszy raz - 01.05 - parku linowy witaj! Mam tylko cichą nadzieję, że uda mi się go przejść całego i nie będę w połowie wołała pomocy. Dam z siebie wszystko! 
Można też wypić tu kawę (bo restauracja działa, acz jest dość droga), a dzieciaki mają frajdę na placu zabaw. To znakomite miejsce na odpoczynek oraz spędzenia trochę czasu z rodziną z dala od miejskiego zgiełku.
~.~
Wczoraj miałam też przyjemność zobaczenia najnowszej i zarazem ostatniej już części serii "Szybcy i wściekli". Tym razem była to już jej siódma część. Przyznam szczerze, że nie jestem szczególnym fanem tego typu filmów, ale kiedy przyjaciółka proponuje spotkanie i zależy jej na konkretnym filmie to nie zwykłam odmawiać. 
"Szybcy i wściekli 7" to typowy film akcji z niezłymi autami, które dość szybko nadają się jedynie na złom. Żal ściska, kiedy się na to patrzy... a przed oczami ma się swojego zdezelowanego Matiza, który to dzielnie znosi wszystkie niedogodności i trudy dnia codziennego. Poza samochodami jest też sporo wybuchów i akcji, których normalny człowiek by nie wykonał. Film należy potraktować z niezłym przymrużeniem oka, ale jest całkiem dobrą rozrywką, jeśli nie szukacie czegoś ambitniejszego.
Fani zmarłego w 2013 roku Paula Walkera (wykonawcy jednej z głównych ról) zostaną mile zaskoczeni końcówką filmu. Znajduje się tam miły gest upamiętniający jego osobę.
~.~
Toruń to miasto, które uwielbiam. Mieszkam w nim i nie zamieniłabym go na żadne inne. Uważałam również do niedawna, że moja okolica jest jedną z tych bezpieczniejszych... Potem zaczęłam wychodzić z psiakiem na spacery (mam małego od stycznia) i mój pogląd nieco się zmienił.
Głównym zaskoczeniem są dla mnie spacery koło północy. Wychodzimy na dosłownie 15 minut i udajemy się za szkołę. Tam też czeka na nas niespodzianka. Już kilkanaście metrów przed nią czuć palone zioło, a kiedy wychodzimy na otwartą przestrzeń, wreszcie obrazek staje się kompletny.
Grupa młodych ludzi (około 8 - 10) beztrosko siedzi na terenie szkoły, paląc przy tym maryśkę oraz popijając alkohol. Do tego dochodzą cudowne konwersacje, gdzie co drugim słowem jest 'kurwa' i kąśliwe uwagi w stronę każdego przewijającego się przechodnia (a niewielu ich jest o tej porze). Mnie się jeszcze jakoś udało ujść z życiem i żadna uwaga na mój temat nie poleciała. 
Nie zaskoczyło mnie tutaj to, że młodzi palą trawkę, bo przecież to już wiem od dawna. Rzeczą która mnie zszokowała jest to, że oni robią to tak otwarcie. W ogóle nie przejmując się swym otoczeniem. Wielu z nich z pewnością uczęszcza do szkoły, na której terenie się spotykają po godzinach. Igrają z diabłem i mają wszystko gdzieś.
 Przyznam szczerze, że trochę im tego zazdroszczę. Nie niszczenia sobie zdrowia, ale tej łatwości z jaką potrafią nie przejmować się opinią innych. Sądzę też, że w grupie siła. Inaczej zachowywaliby się jako indywidualne jednostki. Najwyraźniej grupa nie zawsze daje pozytywne rezultaty.
 ~.~
Na tym zakończę dzisiejszy miszmasz. Wyjątkowo wyrobiłam się z nim w piątek!
Jak wam minął ten słoneczny tydzień? Jakieś niespodzianki spotkały was po drodze? Może coś waz zdziwiło?

12 komentarzy :

  1. Fajne podsumowanie tygodnia. :)
    Muszę koniecznie wybrać się na film Szybcy i wściekli, bo jak obejrzałam wszystkie części to nie sposób odmówić sobie ostatniej. :)
    Też zazdroszczę ludzim takiej swobody i tego, że nie przejmują się niczym ani nikim. Wiodą sobie spokojne życie, na luzie i wszystko mają w poszanowaniu. Dobrze im się chyba żyje na taim wyluzowaniu. :)
    Toruń to piękne miasto, które sama może nie często, ale chętnie odwiedzam. Miasto Kopernika ma w sobie to coś ;) Aż żałuje teraz, że mimo tych 60 km bywam tam zdecydowanie za rzadko ;)

    Koniecznie daj znać jak było w parku linowym, bo też mam zamiar się kiedyś spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Toruń, Toruń... planuję wybrać się do Torunia w któryś weekend ;) co warto tam zwiedzić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam, zapraszam. Najlepiej ucelować weekend typu 'Toruń za pół ceny' (teraz się zaczyna ale on jest mniej więcej co pół roku). Co warto zwiedzić - zdecydowanie Ratusz z wejściem na wieżę ratuszową, skąd można zobaczyć Trouń z góry. Widok całkiem niezły muszę przyznać. W Toruniu w samym centrum miasta jest też mnóstwo gotyckich kościołów, które warto zobaczyć w środku (jeśli interesują cię sprawy ciekawej architektury). Warto też zajrzeć do Centrum Sztuki Współczesnej (CSW) oraz do Młyna Wiedzy (choć ten jest usytuowany spory kawałek od centrum Miasta). Do tego Krzywa Wieża, koniecznie z próbą ustania pod nią przylegając do niej całym ciałem, a ręce wyciągając przed siebie. Gwarantuje dużo śmiechu i zaciętości "bo jak to... ja nie dam rady, ja?!". Wcale łatwo nie jest (mnie sie nie udało :P). Potem spacer po Bulwarach, gdzie można wypocząć i napić się piwka. Do tego Dom Kopernika, Dom pod Gwiazdą i Dwór Artusa. Można też wpaść do Planetarium lub zobaczyć (choćby od zewnątrz) Teatr Horzycy. Warto również odwiedzić Ruiny Zamku Krzyżackiego, a jeśli to wszystko to za mało to na drugim brzegu Wisły stoją ruiny Zamku Dybowskiego. Jest tam również punkt widokowy skąd można obejrzeć słynną panoramę Torunia.

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie. Dobrze im się żyje, a my codziennie w pełnym biegu nie potrafiąc znaleźć chwili dla siebie. Zestresowani i zapracowani. Czasem naprawdę miałabym ochotę się z nimi zamienić... ale potem sobie pomyślę o przyszłości i dochodzę do wniosku, że w gruncie rzeczy moje życie złe nie jest :)

    Wpadaj częściej, a ja chętnie porobię za przewodnika!



    Okay, teraz już nie mogę się wycofać z tego postanowienia. Tak jest, dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak minął mi ten tydzień? Hmm.. z huśtawką nastrojów, ale też bardzo twórczo. Spędziłam dużo czasu nad jednym projektem. Mało jednak spacerowałam i trochę żałuję. Nie znam Torunia, kurczę.. w życiu tam nie byłam. Aż wstyd...

    OdpowiedzUsuń
  6. To czas najwyższy to nadrobić... Hm aż mnie bierze na nagranie wirtualnego spaceru po Toruniu... Może w końcu się skuszę :)
    Podziwiam za tą twórczość. Moja jest póki co ograniczona, ale wracam do niej. Powoli, bo powoli ale jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jednak nie potrafię pojąć, czemu mnie tam jeszcze nie było :D Zwiedziłam chyba wszystkie bardziej/mniej znane miasta w Polsce. Toruń jakoś totalnie wypadł mi z głowy. Oj tak, wycieczka mi się przyda. Może powiesz, co warto zwiedzić? Gdzie w pierwszej kolejności się wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  8. O no proszę, miło wiedzieć, że masz bloga :)

    Ja obejrzę siódmą część chociażby po to, by upamiętnić aktora i dlatego, że mam ten sentyment do tego filmu, mimo tego, że to już jest ostro naciągane.
    Oj tak, chciałabym umieć tak nie przejmować się opinią innych. Ciągle się staram i próbuję, może kiedyś osiągnę ten sukces? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyżbym zapomniała się pochwalić, że go mam? Z góry przepraszam za niedopatrzenie me :D

    Oj tak, film mocno naciągany, ale dla samej rozrywki fajnie go zobaczyć. Byle nie oczekiwać po nim czegoś więcej, bo wówczas człowiek wyjdzie z niego zawiedziony.

    Na pewno uda ci się osiągnąć sukces. Może nie jest to najłatwiejsze, ale uda się. Póki co jeszcze w to szczerze wierzę i pracuję nad sobą. Czasem wychodzi lepiej, czasem nieco gorzej :) Warto próbować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepiej ucelować weekend typu 'Toruń za pół ceny' (teraz się zaczyna
    ale on jest mniej więcej co pół roku). Zdecydowanie
    Ratusz z wejściem na wieżę ratuszową powinien być pierwszym punktem programu. To z niego można zobaczyć Trouń z góry.
    W Toruniu w samym centrum miasta
    jest też mnóstwo gotyckich kościołów, które warto zobaczyć w środku
    (jeśli interesują cię sprawy ciekawej architektury). A dla zapaleńców sztuki zapraszam
    do Centrum Sztuki Współczesnej (CSW) oraz do Młyna Wiedzy (choć ten jest
    usytuowany spory kawałek od centrum Miasta). Do tego Krzywa Wieża,
    koniecznie z próbą ustania pod nią przylegając do niej całym ciałem, a
    ręce wyciągając przed siebie. Potem spacer po Bulwarach, gdzie można wypocząć i napić się
    piwka. Do tego Dom Kopernika, Dom pod Gwiazdą i Dwór Artusa. Można wymieniać i wymieniać. Można też
    wpaść do Planetarium lub zobaczyć (choćby od zewnątrz) Teatr Horzycy.
    Warto również odwiedzić Ruiny Zamku Krzyżackiego, a jeśli to wszystko to
    za mało to na drugim brzegu Wisły stoją ruiny Zamku Dybowskiego. Jest
    tam również punkt widokowy skąd można obejrzeć słynną panoramę Torunia.

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurczę !!:) dużo tego- dziękuje bardzo! Teraz nie bede błądzić po Toruniu po omacku :))

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurcze :D Dziękuję Ci bardzo za tak szczegółowy opis! Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak pojechać. Plan wycieczki już mam ;) Centrum Sztuki odwiedzę na 100%, w sumie odwiedzę wszystko, o czym tu piszesz. Wiesz czego jeszcze mi brakuje w Toruniu? Plaży :D Ale to takie moje fanaberie. Mieszkam na Mazurach, więc jestem do tego jakby przyzwyczajona.

    OdpowiedzUsuń