wtorek, 3 maja 2016

Praca dla anglisty?

Brak komentarzy
Skończyłeś filologię angielską i teraz rozkładasz bezradnie ręce? Ne chcesz zostać nauczycielem, ale nie widzisz w tej chwili innej ścieżki kariery? Nic dziwnego, ja sama też mam z tym problem. Nie chcę być nauczycielem do końca mych dni, ale od tego zaczynam. Co więc zrobić? Jak się wybić? Gdzie uderzyć?



Wysyłaj swoje CV wszędzie!


I nie żartuję. Dosłownie wszędzie. Banki, firmy sprzedające lustra, wielkie supermarkety, może małe biura, redakcje. szpitale, hotele. Wszędzie. Nigdy nie wiadomo, komu akurat przyda się profesjonalny anglista.  W końcu Polska powoli otwiera się na świat i coraz więcej kontaktów z obcokrajowcami się pojawia. Nie zrażaj się więc i próbuj dalej. W końcu ktoś cię zauważy i zatrudni. 

Odważ się!


Azja to kontynent, gdzie zapotrzebowanie na nauczycieli angielskiego jest wielkie. Wystarczy jedynie zebrać trochę funduszy na start i skumulować całą swoją odwagę. Głodny wrażeń? Taki wyjazd to prawdziwa szkoła życia. Nie dość, że nowe doświadczenia, podróże i przyjaciele z różnych krajów to jeszcze niezła kasa. Żyć nie umierać. Wystarczy tylko się odważyć. Ja jestem w tym punkcie, w którym czas najwyższy zacząć kumulować odwagę. Wyjazd w nieznane bez żadnej gwarancji, wcale nie napawa mnie optymizmem, ale myślę, że jeśli tego nie zrobię to potem będę tego żałowała do końca mych dni.

Nie traktuj nauczyciela jako zła koniecznego


Zacznij od tego. Korepetycje, szkoły językowe czy inne koneksje - to wszystko może pomóc Ci zbudować siatkę kontaktów, która później zaowocuje. Rozrośnie się i być może za kilka lat dostaniesz parę ładnych ofert do tłumaczenia od swoich byłych uczniaków? Kto wie! Warto zdobywać nawet i takie doświadczenie. Fakt, że wkładasz w coś całego siebie może spowodować lawinę dobrych zdarzeń. Więc skończ już z tym ponurym myśleniem i działaj.

Anglista ma wiele możliwości. Wystarczy tylko zakasać rękawy i próbować z upartością godną największego osła. Odwaga, upór i odrobina szczęścia - to klucz na znalezienie odpowiedniej dla nas pracy. Na samym początku jednak, proponuję wypisać na kartce ścieżki kariery jakie się nam widzą. Potem już tylko wyceluj w odpowiedni rynek i czekaj. Nie zniechęcaj się.

Niech Wiosna będzie z Wami.
Trzymajcie się cieplutko, Dziubaczki!

Źródło: 1

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz