niedziela, 15 stycznia 2017

Azja radzi: Podryw dobry na wszystko!

Brak komentarzy
Która z nas nigdy nie marzyła o prawdziwym romansie? Takim, który często pojawia się w hollywoodzkich filmach? O mężczyźnie, który zwariuje na naszym punkcie, o tym co dla nas zrobi. Przyniesie różę, zaprosi na ciastko czy zabierze na romantyczny spacer po Paryżu? No która? No właśnie... każda gdzieś tam to przeżyła i nie ma w tym nic złego. Szkoda tylko, że rzeczywistość wcale taka kolorowa nie jest.

Japonia zaprasza nas jednak na nieco inne wydanie w tym zakresie. Oczywiście nie wykluczam tych powyżej wymienionych przykładów. One również gdzieś tam się przewijają, ale poza tym jest wiele innych chwytów, które Japońskie dramy proponują:


NIEPRZYTOMNA NA PLECACH


Zły dzień w pracy, a może na studiach? Kilka piw z przyjaciółmi i padasz nieprzytomna na blat stołu. Upokarzające? No dobrze, może trochę, ale nie kiedy twym partnerem od kieliszka jest twoja sympatia. To on weźmie cię na barana i zaniesie do domu, po drodze próbując doprowadzić cię do porządku. Nie przejmie się nawet twoimi przekleństwami rzucanymi pod nosem oraz tym, że być może wyznasz mu co czujesz, całkiem niechcący. Ot zniesie wszystko, by następnego dnia trochę się z ciebie ponabijać. No bo nie ma nic lepszego od czerwonych ze wstydu policzków i niemrawego "przepraszam" z ust skacowanej dziewczyny.


PRZEJAŻDŻKA ROWEREM


Albo i dwoma. Wszystko zależy od poziomu zaawansowania waszego związku. Jesteś gdzieś spóźniona? Nie ma strachu. On akurat będzie przejeżdżał rowerem pod twoim nosem i zaproponuje podwózkę. To świetna okazja na to byś mocniej do niego przylgnęła i cieszyła się powiewem świeżego powietrza na twarzy. Ot prosty przepis na chwilę szczęścia... i nie spóźnisz się ani trochę! Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu... tylko pamiętaj by nie narzekać na niewygodny bagażnik!

OPRZYJ GŁOWĘ O JEGO RAMIĘ



Jesteś zmęczona po długim dniu w pracy / szkole / na studiach? Wracasz do domu środkami komunikacji miejskiej? Usiądź obok niego i niby przypadkiem przyśnij na jego ramieniu. Nie będzie miał serca by cię budzić, choć może nawet spróbuje... ale wtedy udaj że nic z tego mu nie wyszło. To zadziała. Być może nawet nie wysiądzie na swoim przystanku tylko dotrzyma ci towarzystwa do samego końca? Kto wie, los pokaże!


PLAŻA NA DEPRESJĘ


W życiu każdej kobiety przychodzi takie okres, kiedy nic nam nie wychodzi. Zaczyna nas to przybijać i w końcu nie wiemy co ze sobą zrobić. Nic prostszego. To najlepsza chwila na to by zadzwonić do niego. Niezależnie od godziny przyjedzie do nas i zaproponuje przejażdżkę (lub kilka piw na początek) jego samochodem. Nie patrz na to jaki to rzęch tylko wsiadaj, bo warto. Najprawdopodobniej zabierze cię na plażę, gdzie wspólnie zobaczycie malowniczy zachód słońca lub położycie się na piasku obserwując gwiazdy w milczeniu. W ostateczności zbierze wam się na poważne rozmowy i zbliżycie się do siebie zdecydowanie.


POTKNIJ SIĘ


Prawie zapomniałabym o najważniejszym! To naprawdę punkt, który znajdzie się w niemal każdej dramie Japońskiej. Znajdź pretekst i potknij się, spadnij ze schodów czy po prostu się przewróć. W 99% on zdąży złapać cię w locie i niemal od razu między wami zaiskrzy. Ty poczujesz motyle w brzuchu, a on być może nawet pokusi się o pocałunek. Krótki i niewinny, ale taki iż sprawi że zapomnisz o wszystkich swych problemach. Będzie istniał tylko on i ten jeden, magiczny moment. Zapragniesz zatrzymać czas... ale ten nieubłaganie popłynie do przodu.


~.~

Poza tym  spróbuj też wlecieć do basenu w ciuchach, co by mógł podzielić się z tobą swoją bluzą. Zapomnij parasola i doprowadź do tego, byście mogli maszerować razem do domu. Rozchoruj się na jego oczach, co by mógł wykazać się swą opiekuńczością. No i najważniejsze! Pamiętaj o tym by zawsze być słodką. Niczym lalka! Bo właśnie na takie, oni lecą najczęściej.

Źródło: 1, 2, 3, 4

To co? Wszystkie chwyty opanowane? No to do dzieła. Lecimy na podryw! Dajcie znać jak Wam poszło i co wyszło z tych wszystkich romantycznych chwil!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz