piątek, 27 maja 2016

Czytam - Lucia Taboada "Ogarnij się i zacznij żyć"

Brak komentarzy
"Ogarnij się i zacznij żyć. Porady dla nie całkiem doskonałych" to książka, którą zakupiłam podczas światowego dnia książek. Złapałam ją w łapki, bo potrzebowałam pozycji do skorzystania z promocji. Jako, że poradniki psychologiczne uwielbiam czytać, książka pani Tadoada wydała mi się doskonałym "dopychaczem" - nie ma to jak łakomstwo!





Na co zwracam uwagę podczas kupna takich poradników? Przede wszystkim na jego wnętrze. Jakoś nie przemawiają do mnie długie ciągłe teksty, od czasu do czasu przerwane podtytułami. Nie, poradnik musi mieć wiele schematów, trochę treści oraz zachęcające ilustracje. Ten na pierwszy rzut oka miał to wszystko - czterech zwariowanych trenerów i naszą bohaterkę (panią, którą możecie zaobserwować na okładce), mnóstwo obrazków, schematów, koloru. Super! Biorę! 


Cena tego poradnika to aż 34,90 zł. Troszkę za wysoko jak na to co znajduje się w środku, bo i owszem szata graficzna jest cudowna, tak treść pozostawia wiele do życzenia. Przynajmniej jak dla mnie. W każdy inny dzień przeszłabym obok tej pozycji obojętna, zniechęcona właśnie tą ceną niestety. Choćby nie wiem jak, kusiło mnie wnętrze, tak 34,90 zł za masę obrazków i niewiele tekstu? Nie. Stanowczo mówię nie.




W środku książeczki poznamy trzech trenerów i Diablicę. Ta ostatnia, będzie nas namawiać do złego. Mącić w naszych głowach i starać się przekonać do swoich racji. Co więcej to właśnie jej słuchamy najczęściej i to ona mnie do siebie najbardziej przekonała podczas lektury. Co więcej, pozycja ta podzielona jest na 6 rozdziałów, w których główną rolę grają te postaci, które możecie zaobserwować u góry. Podpowiadają nam jak polepszyć swoje życie, zerwać z pesymistycznym myśleniem i wreszcie zacząć ćwiczyć.

No i wszystko ładnie i pięknie, ale... jeśli chodzi o mnie to poradnik ten zawiódł mnie niesamowicie. Fakt, ma wiele obrazków, schematów. Jest niezwykle kolorowy, ale co z tego? Nie wyniosłam z niego kompletnie nic co przydałoby mi się w mym życiu. Nie zmotywował do działania. Pochłonęłam go na raz, bo nie wymagał wiele wysiłku. Czytał się szybko, lekko i przyjemnie. Tyle, że za wiele w głowie nie pozostawił. Niestety. 




Powiedziałabym raczej, że to poradnik dla leniwych. Ma niewiele tekstu i treści, a każdy - nawet największy leniwiec - da radę przez niego przebrnąć bez większych kłopotów.

Mnie pani Lucia Taboada nie kupiła, a jak jest z Wami? Mieliście w łapkach tę książeczkę? Jakie są wasze odczucia?

Trzymajcie się Dziubaki!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz