piątek, 1 maja 2015

Piątkowy miszmasz #3

12 komentarzy
Wreszcie mamy maj, a wraz z nim powinna nadejść zdecydowanie lepsza pogoda. Słoneczko zacznie przebijać się przez chmury z nieco większą śmiałością i miejmy nadzieję, że nie skończy się to wszystko na deszczowych pogodach. Czas wreszcie zostawić w kącie resztkę pesymistycznych myśli i z nową werwą wkroczyć w czas wiosenno-letni!
Spacery z psiakiem zaczynają przynosić efekty. Dzięki nim ćwiczę swoją systematyczność oraz poniekąd silną wolę, kiedy to czasami zwyczajnie nie ma się ochoty na wyjście. Spacery te pozwalają mi również obserwować otaczających mnie ludzi, a muszę przyznać, że moja dzielnica wysiała sobie całkiem niezłe osobistości.
Dzisiaj jednak będzie o dwóch gimnazjalistkach, których rozmowy nie dało się nie podsłuchać. Została ona ubarwiona w różnorodne wyrażenia zaczynające się najczęściej od litery "k", co jednak nie zakłóciło przekazu. Rozmowa tych dwóch, jakże uroczych istot dotyczyła weekendu majowego. Obie wyglądały na dość mocno sfrustrowane. Dlaczego? A no właśnie... ojciec jednej z nich wpadł na niecodzienny pomysł. Chciał zabrać całą swoją rodzinę pod namioty. Otóż właśnie tutaj pojawił się niewyobrażalny wręcz i przytłaczający problem:

A co z facebookiem?! 
Co z internetem?! 
Jak to tak... trzy dni bez kontaktu ze światem?! 
Na łonie natury?! 
Oszalał!

Rozmówczynie zgodnie stwierdziły, że już lepiej uciec z domu niż przystać na pomysł mężczyzny, a mi krew w żyłach się zagotowała. Ileż to bym dała za taką propozycję? Przecież to wspaniały plan, jeśli w grę wchodzi odpoczynek od codzienności. Relaks na łonie natury i chwila zapomnienia. Chwila tylko dla ciebie i twojej rodziny. Coś wspaniałego!
~.~
Jeśli już mowa o facebooku i nieznanych pokładach internetu to dzisiaj wpadłam na stronę - How old do I look? - i nieco się przestraszyłam. Na podstawie najbardziej aktualnego zdjęcia pozwoliłam sobie na obliczenie swojego wieku poprzez to cudo. Tu właśnie pojawia się problem. Według niej, wyglądam na 43-letnią kobietą. Ten wynik traktuję nieco z przymrużeniem oka, ale mimo wszystko nie jest to coś co chciałoby się usłyszeć. Pocieszam się jednak faktem, że i moją siostrę ta piękna stronka postarzała (niewiele bo jedyne 2 lata, ale jednak!).
~.~
Ostatnim punktem programu będzie wielka ucieczka Tomo. Mój drogi psiak postanowił zrobić sobie dzisiaj dzień dziecka, więc kiedy tylko spuściłam go ze smyczy (a robię to rzadko) skubany przestał reagować na nawoływania i poszedł w długą.
Ileż to ja się przez niego nerwów nie najadłam dzisiaj. Szukałam go dobrze dwadzieścia minut, a kiedy już znalazłam tego małego paskudę, to najpierw w złości mu nawrzucałam, a potem go przytuliłam - ze szczęścia. Przez to wszystko pewnie nawet nie zorientował się, że zrobił coś złego. Miałam też niecny plan, by go nie głaskać przez cały dzień, ale już po trzech godzinach legł on w gruzach. Serce mi się krajało, kiedy widziałam jego smutne oczy.

Uciekł wam kiedyś psiak? Co wówczas robiliście? Jak nauczyliście takiego paskudę posłuszeństwa? Potraficie być konsekwentni w swoich postanowieniach, czy podobnie jak mnie kraja wam się serce i wszystko takiemu maluchowi przebaczacie?

12 komentarzy :

  1. Oho, mnie też właśnie krew się zagotowała i z niesmakiem czytałam ich rozmowę...
    Jak można mówić, że wypad pod namioty to jakieś szaleństwo? Z dnia na dzień coraz bardziej nie chcę mi się wierzyć w te młode społeczeństwo...
    Słodki, uroczy piesek. Pewnie jakby mi taki uciekł na te 20 min to bym zrobiła to samo, za bardzo kocham zwierzaki, by się na nie długo wściekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie. Teraz jak już nie ma dostępu do internetu to nie ma zabawy. Tak przynajmniej młode społeczeństwo sądzi. Oczywiście nie można generalizować, ale mimo to myślę że 3/4 właśnie tak myśli. Szkoda...
    No i ten mały paskuda mój ma już wybaczone... a może powinnam jakoś dłużej się gniewać. Może by wówczas rozumiał...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypad pod namioty to szaleństwo!? Ahh ta dzisiejsza młodzież, nie mają za grosz takiej dziecinnej radości, mi jakby tato wyszedł z propozycją wyjazdu weekendowego pod namioty to pakowałabym się od razu! Nawet teraz wypad pod namioty kojarzy się z czymś fajnym i tylko czekać na pogodę, żeby go zrealizować!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ps. Mi wyszło 46 lat, aż tak staro wyglądam!? Czas zacząć używać kremu na zmarszczki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha, widzę że podobny wynik co mój. Też się zastanawiam skąd to się bierze :D Co do namiotów to zgadzam się. Przecież takie wypady kojarzą się ze wspaniałą przygodą i odsapnięciem od codzienności. Szkoda, że nie każdy to rozumie.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie ta stronka odmłodziła o prawie 5 lat! :P
    Co do zwierzaków to wiem jak to jest kiedy się na nie złościsz, ale za chwilę tulisz i głaszczesz :). Nie da się na nie długo gniewać nawet jeśli coś zbroją :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba bym się załamała, jakby moja piesa zwiała :) Jest grzeczna i się słucha, ale chyba bym bała się ją puścić bez smyczy. Zaraz teścik z wiekiem sobie zrobię. Jestem bardzo, bardzo ciekawa. Wiesz, że zazwyczaj dają mi od 18-22 lat? Jestem bardzo ciekawa, jak działa ta strona. Siedzi tam po drugiej stronie jakiś człowiek i ocenia? :) Pewnie to jakiś automat i nie ma co się przejmować wynikiem. Według mnie wyglądasz bardzo młodo. Bardzo podoba mi się nowa odsłona Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko, ale się uśmiałam :D Nie mogłam wytrzymać, musiałam Ci napisać. Ten program dał mi 17 lat! :) To o 10 mniej niż mam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki wielkie. Ciągle szukam odpowiedniego wyglądu. Ten zostanie chyba na dłużej, bo i mnie pasuje chyba najbardziej z dotychczasowych :)
    Oj nawet nie wyobrażasz sobie jak ja się załamałam. On niby też grzeczny i taki nieco apatyczny, a jak poszedł w długą to na amen... dobrze że ludzie go widzieli i mnie pokierowali, bo inaczej bym go chyba nie znalazła...
    Ooo! Naprawdę? To gratuluję tak młodego wyglądu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja cię... to chyba należę do pechowców, których ta stronka postarza niestety :P
    No właśnie, nie wiem jak tutaj się na takiego gniewać mocno. Ja to bym najchętniej mu wszystko od razu wybaczyła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie rozumiem tych dziewczyn. Robię wszystko co mogę, zeby tylko spędzić czas z bliskimi i na łonie natury. Wyrosłam już dawno z tego, że muszę po prostu muszę skorzystać z interentu bo bez tego ni rusz. Czasem mam dni, że wogóle nie odpalam komuptera i jest mi z tym cudownie, Nawet jeśli to obfituje w duże zaległosci w czytaniu moich ulubionych blogów, albo małym zaniedbaniu swojego miejsca to nic. Wszystko da sie nadrobić, a czasu z rodziną, bliskimi nie da.


    Zaraz sama skorzystam z tej super wymyślnej apki :D ciekawe ile lat mi da :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz rację. Czas spędzony z naszą rodziną, przyjaciółmi czy bliskimi powinien być znacznie ważniejszy od internetu i wszechogarniającego nasz szału na spędzanie godzin przed telewizorem czy komputerem.
    Jestem nieco ciekawa, czy apka cię odmłodziła :P

    OdpowiedzUsuń