wtorek, 8 września 2015

Uwierz w ducha

Brak komentarzy

Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się zobaczyć ducha? Wierzysz, że szwendają się między nami, a może uważasz, że to wszystko to jedna wielka bujda? W końcu takie bajeczki są opowiadane dzieciakom, by je nieco postraszyć lub poszerzyć ich wyobraźnię. A jak jest z tobą? Już dawno z tego wyrosłeś? A może doświadczyłeś czegoś, czego nie potrafisz do końca wyjaśnić?

Wielu ludzi zarzeka się, że miało z duchami kontakt. Dla jednych był to wyjątkowy czas, kiedy to zmarła mama odwiedziła ich w domu, by dać im znać że wszystko w porządku, albo ktoś uchronił ich od wypadku, ciągnąc do tyłu. Inni czują ich chłód, klepnięcie w plecach, czyjąś obecność tuż obok siebie. A jeszcze inni uważają je za złe kreatury, te które nawiedzają ich domy i uprzykrzają ich życie.

Według niezawodnej Wikipedii:
Zgodnie z doktryną spirytyzmu duchy żyją w świecie niewidzialnym, znajdującym się poza czasoprzestrzenią świata materialnego; w innym wymiarze bytowania są wszędzie, przesyłają komunikaty za pośrednictwem mediów lub bezpośrednio.
Jak to w końcu jest z duchami? 
Dlaczego tak fascynują człowieka? 
Czemu powstaje o nich tyle opowieści? 

Ziarnko prawdy znajduje się w każdej historii. Nawet w tych niestworzonych. Często zrzucamy odpowiedzialność na naszą wyobraźnią. Może te kroki i odgłosy zadziały się tylko w naszych głowach? Być może niczego nie widzieliśmy? To tylko nasza wyobraźnia. Zaczynamy tracić zmysły. Nie warto opowiadać tych historii głośno, bo jeszcze wezmą nas za wariatów. Przecież tego byśmy nie znieśli!

Sądzę jednak, że coś w tych historiach musi być. Przecież nie każdy ma tak wybujałą wyobraźnię, by wymyślić sobie ducha. Nie każdy jest na tyle kreatywny, by to zrobić.

Mojej mamie śni się jej zmarła mama, kiedy coś złego ma się przytrafić któremuś z członków naszej rodziny. Ostrzega ją przed tym i przygotowuje na najgorsze. Zawsze była wspaniałą kobieta i po dziś dzień strzeże naszej rodziny. 

Ja sama jeszcze nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam, a na samą myśl że być może kiedyś tak się stanie, uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Jednocześnie czuję lekką niepewność. W końcu nie wszystkie duchy są dobre. Niektóre złośliwie nam dokuczają i znając me parszywe szczęście trafię właśnie na takiego złośliwego malca! 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz