czwartek, 15 października 2015

Lyssetky - udogodnienie dla właścicieli czworonogów.

Brak komentarzy

Z moim małym czworonogiem odwiedziliśmy wczoraj weterynarza, by dokonać corocznego rytuału zaszczepienia psiaka przeciw wściekliźnie. Dla mnie był to pierwszy raz, bo Tomo jest w naszym domu dopiero od stycznia. Psiak był niezwykle dzielny i nawet nie pisnął, aczkolwiek pani weterynarz uświadomiła mnie że bał się niesamowicie. Nie chciał oddychać, kiedy zaczęła go badać. W końcu jednak udało się, choć nie obyło się bez obsikania sprzętu, który stał z boku gabinetu.

Cóż... on po prostu uwielbia ten sprzęt. Nie pierwszy raz już go potraktował swoim strumieniem i jestem przekonana, że również nie ostatni. 

Nie mniej jednak otrzymaliśmy od pani weterynarz zielony, metalowy dzwoneczek do przyczepienia do obroży. Świetna sprawa, trzeba przyznać. Dzięki temu małemu gadżetowi mamy nieco więcej szansy na powrót kochanego czworonoga do domu. Bo przecież te zwierzaki bywają niesforne. Kochają całym swym serduszkiem, ale spuszczone ze smyczy i tak pobiegną w tylko sobie znaną stronę, najchętniej zatrzymując się przy każdym nowo napotkanym koledze.


Lyssetka ta pozwala na zarejestrowanie naszego czworonoga na stronie internetowej (rejestracja jest darmowa i zajmuje jedynie chwilkę), na której należy podać imię zwierzaka, a także dane kontaktowe do jego właściciela. z telefonem i adresem e-mail na czele.

Dzięki temu osoba, która znajdzie naszego psiaka, będzie mogła wpisać numer, który jest na zielonym dzwoneczku, a wówczas bez problemu odnajdzie nasze dane kontaktowe. Szybko i bezproblemowo uda się nam wówczas odzyskać zwierzaczka.

Mało tego, Lyssetka ma jeszcze jedną ważną funkcję. Informuje właściciela o zbliżającym się terminie zaszczepienia psiaka przeciw wściekliźnie. Zostaje wysłany sms z taką informacją, toteż jeśli zdarzyłoby nam się o tym zapomnieć, dostaniemy przypomnienie. Wygodne i jakże potrzebne w dzisiejszym świecie, gdzie w ciągłym biegu i natłoku informacji bardzo łatwo idzie zapomnieć o szczepieniach psiaków.

Taki znaczek możecie otrzymać od swojego weterynarza podczas zaszczepiania zwierza przeciw wściekliźnie. Jeśli go nie dostaniecie, macie prawo się o niego upomnieć. Zawsze warto mieć dodatkowe zabezpieczenie, bo przecież kochamy nasze zwierzaki i chcemy by były bezpieczne.

Jak tam z Waszymi czworonogami? Zdarza im się szukać wolności? Pamiętacie o szczepieniu przeciw wściekliźnie? A może czasem o tym zapominacie? 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz