środa, 13 kwietnia 2016

Wolne popołudnie...i co dalej?

Brak komentarzy

Szkoła Językowa ma swoje plusy, ale i minusy. Jednym z nich są popołudniowe godziny pracy. Nie narzekam, bo nie przepadam za porannym wstawaniem, ale na dłuższą metę może zrobić się to dość męczące. Zwłaszcza, kiedy teoretycznie i praktycznie zamyka się szkołę koło 21 cztery razy w tygodniu. 

Bardzo lubię celebrować wieczory. Dobra książka, film, albo zwyczajny wieczór familijny z wszechobecnymi grami planszowymi. Niestety ostatnio wracam do domu tylko po to, by po krótkiej przerwie wrócić do pracy. Lekcja przecież sama się nie przygotuje.

Właśnie dlatego, kiedy wczoraj odebrałam telefon z wiadomością, że moje zajęcia się nie odbędą poczułam ulgę, ale i lekko frustrację. Zdziwiło mnie me zachowanie. Zdenerwowałam się, bo ni stąd ni zowąd otrzymałam wolne popołudnie! Mogłam zrobić co tylko chciałam, ale nie do końca miałam pomysł na to jak je wykorzystać. No bo przecież nie rzucę się od razu do pracy! Może magisterka? W końcu leży i kwiczy, czekając na lepsze czasy... ale jakoś nie mogłam się za nią zabrać.

W końcu na to wpadłam! Tak! Pojadę do Galerii Handlowej i kupię papier ksero! Pięknie... ale czy naprawdę nie potrafię już myśleć o niczym innym jak pracy? No i Galeria? Znowu? Przecież taka ładna pogoda... nie może się zmarnować...


Rower? Kolejna, nieśmiało wyciągnięta propozycja... o dziwo entuzjastycznie podłapana przez moją siostrę. Przegłosowanie! Padło na aktywny wypoczynek i pomimo wielu perypetii jakie się z wypadem wiązały (flak w oponach, brak pompki, piesze zwiedzanie stacji benzynowych, spadające łańcuchy) rozpoczęcie sezonu uważam za udane.

Od jutra pedałuję do pracy. Skończy się wydawanie nie małych pieniędzy na parkingi! O tak! Wreszcie czuć Wiosnę (i alergię niestety też...)!

Jak jeszcze można wykorzystać wolne popołudnie? Co zrobić kiedy pojawi się znienacka i weźmie nas pod włos? 

Przede wszystkim zachować spokój. Pozwolić radości zaowocować i nawet nie próbować myśleć o pracy. Przecież ta nie ucieknie, a czas na nią i tak na pewno mieliście przeznaczony. Zróbcie coś dla siebie. Spacer ze zwierzakiem (który doceni to jak nikt inny!), kawa w ogródku, rower, może nawet i basen. A dla tych ceniących wypoczynek mniej aktywny? Dobry film czy książka to znakomite wypełniacze czasu. Trzymajcie sobie coś w zanadrzu, bo nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się kolejna okazja.

Co Ty robisz, kiedy wolne zaskoczy Cię znienacka? Jakie są Wasze propozycje? 

Trzymajcie się cieplutko! Niech Wiosna będzie z Wami!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz