czwartek, 2 czerwca 2016

Czytam mangi - Tetsuya Tsutsui "Prophecy"

Brak komentarzy
Tak, jako wzięty fan wszystkiego co japońskie i ja zaczynałam swą przygodę z tym krajem z mangą i anime. Z całą pewnością wielu z Was słyszało już o japońskiej animacji i komiksie, więc nie będę tu robiła wielkich wstępów tylko przejdę do rzeczy.

Przeszukując internety natknęłam się na produkcję japońską (aktorską) z moim ulubieńcem w roli głównej - Ikuta Toma. Uwielbiam wszystkie filmy i seriale, w których występował (a widziałam ich już całkiem sporo). On po prostu daje z siebie wszystko i jest dobrym aktorem (choć z tym wielu polemizuje, wybaczcie! To tylko moja opinia). Tak, czy inaczej natknęłam się na jeden z nowszych filmów w jego wykonaniu o dźwięcznym tytule - "Yokokuhan" (Prophecy - Przepowiednia).

Film ten to połączenie dramatu z horrorem. Historia jest całkiem znośna i dotyka tego, co w naszych czasach staje się powszechne. Cyber przestrzeń jest wciąż rozwijającym się środowiskiem hejtu, który nie rzadko doprowadza do nieszczęścia. Jeśli do tego dodać te wszystkie wybujałe pomysły, którymi internauci dzielą się ze sobą, dotyczącymi różnych spiskowych teorii i przestępstw doskonałych - to pojawia nam się całkiem pokaźny problem. 

W tym wypadku Gates postanawia wymierzyć sprawiedliwość na swój sposób. Internetu używa do zapowiadania swych kolejnych wykroczeń. Jest na tyle inteligentny by skutecznie zacierać za sobą ślady. Jego życie również nie należy do tych usypanych różami - jest bezrobotny i łapie się każdej pracy jaką może, byle tylko przeżyć. Na dodatek jego filmy stają się coraz bardziej popularne, a społeczeństwo zaczyna postrzegać go jako swego wybawcę. Z drugiej strony natomiast mamy silną panią detektyw, która należy do specjalnego sektora walczącego z przestępczością na tle internetowym. Jest kobietą zimną, o stalowych nerwach. Brak jej też skrupułów. Prawdę mówi prosto z mostu i nawet najmniejsze wykroczenie traktuje jak te wagi państwowej.

Film był niesamowity. Dotykał różnych problemów (gwałty, mobbing, oszustwa kulinarne, itp) i pozwalał na refleksję, a także zmuszał do zastanowienia się dlaczego to wszystko pojawia się na świecie. Czemu? W końcu takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w żadnym wypadku. Mimo to, zawsze znajdzie się jakiś wariat, który postawi na głupi żart. Żart, który dla innych może okazać się brzemiennym w skutkach. 


"Yokokuhan" obejrzałam, przemyślałam i odłożyłam na bok... do wczoraj, kiedy to rozpoczęłam przeglądanie swoich mang (a mam ich całkiem sporo - koło 400 tomów na pewno). W moje łapki wpadły dwa tomiki wydane przez Studio JG  - "Prophecy". Zamrugałam wówczas kilkakrotnie i przejrzałam pierwszy z nich. Jakież to było moje zdziwienie, gdy rozpoznałam w nich znajomą mi historię. Tetsuya Tsutsui zaprasza nas do współczesnego świata pełnego niebezpieczeństwa, w którym to jednocześnie proponuje parę rozwiązań. 

Studio JG było na tyle uprzejme, by wydać historię dla nieco dojrzalszego widza. Nie znajdziemy tu więc przesłodzonej kreski czy dobrze nam znanych odgrzewanych kotletów, w postaci romansów. Nie, Tsutsui stawia na historię, a tę opowiada niesamowicie. Trzyma w napięciu i powoli odkrywa karty pozwalając czytelnikowi poznać jego bohaterów lepiej i zaprzyjaźnić się z nimi. Sprawia, że w pewnym momencie zaczynamy współczuć przestępcom. Pozycja zdecydowanie dla dojrzałego miłośnika japońskiego komiksu.
"Prophecy" to manga 3-tomikowa, z której każdy liczy sobie około 200 stron (pierwszy ma ich 220, drugi 196). Obwoluta mangi utrzymana jest dość minimalistyczna i na myśl przywodzi mi "Matrixa". Od razu przykuwa wzrok i pozwala na wydedukowanie o czym manga może być. Natomiast co do tłumaczenia polskiego - jest bardzo dobre, choć jego autorce zdarzyło się popełnić parę błędów językowych.

Niestety nie mam ostatniego tomiku tej serii, ale sądząc po tym co do tej pory przeczytałam, film został niesamowicie wiernie odtworzony. Zamierzam oczywiście dokupić ostatnią część, ale nie spieszy mi się z tym specjalnie.

Mimo to historię polecam z całego serca. Niezależnie od tego czy postawisz na mangę, czy też na film. Gwarantuję dobrze spędzony czas na odkrywaniu świata wykreowanego przez mangakę - Tsutsui.

Źródło: 1

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz