Codzienność to pojęcie skrywające w sobie wszystkie kolory tęczy, a nawet ich pochodne. Nie da się go opisać w dwóch zdaniach, ba żadne słowa nie oddadzą jej głębi. Codzienność to nieco stłamszone pojęcie kojarzące się z rutyną oraz nudnymi dniami spędzonymi na kanapie przed telewizorem. Zamknięta w tych ramach cierpi i nie potrafi odkryć przed nami swej prawdziwej tożsamości. Codzienność to smutna bohaterka, którą każdego dnia odkrywamy na nowo, bo to właśnie ona powinna kojarzyć się z naszym życiem!
Kiedy słyszysz słowo 'życie', co pojawia ci się przed oczami? Człowiek codziennie idący do rano do pracy i wracający z niej późnym wieczorem? Deszczowe dni, które spędzasz w domu patrząc tępo w komputer? A może swoich bliskich leżących na kanapie i wpatrujących się w ekran telewizora, jakby w oczekiwaniu na grom z jasnego nieba, który coś ruszy w ich życiu?
Nie? Nie takie obrazki stając ci przed oczyma? Nie okłamujesz się przypadkiem?
Nasze życie to nasza codzienność. To my zapisujemy powoli każdą jego kartkę, sprawiając że jest bardziej lub nieco mniej ekscytujące. To my szukamy sobie nowych wyzwań i podejmujemy je we własnym zakresie. I to właśnie my czasami musimy uklęknąć, zatrzymać się i przyznać się do własnej słabości, porażki. To właśnie my jesteśmy bohaterami naszej codzienności. Nikt inny, tylko my możemy zmienić bieg wydarzeń i sprawić, by nasza codzienność nabrała barw.
Dlaczego więc najczęściej tego nie robimy?
Bo tak nam wygodniej. Tak lepiej. Przecież tę codzienność już znamy i wiemy doskonale, że jest dobra. Po co więc zmieniać coś dobrego? Lepiej zostać w kącie i do końca swych dni cieszyć się tym co mamy, nawet jeśli oznaczałoby to że musielibyśmy zrezygnować z własnych marzeń. Przecież jest nam dobrze, może nawet zdarza nam się czuć nikłe szczęście. Po co więc to porzucać? Zamieniać na coś niepewnego, skoro nie mamy pewności, że kiedykolwiek uda nam się zdobyć szczyt?
Nasze własne lenistwo tłamsi codzienność. Odbiera jej kolory, zmusza do pozostawania w kącie i cichutkiego łkania. Ona pragnie sprawić, by nasze życie było lepsze. Ona chce rozwinąć skrzydła, a my ją tak każemy. Całkowicie bez powodu. Nie zrobiła przecież nic złego, a jakże często można usłyszeć z naszych ust, że życie jest nudne. Nic się w nim nie dzieje. Ciągle ta sama rutyna. Tak, gadać zdecydowanie potrafimy... szkoda tylko że brakuje nam odwagi by podjąć działania...
Zmiana codzienności jest banalnie łatwa. Wystarczy po prostu chcieć. Wystarczy zrobić ten pierwszy krok, a rezultaty same się pojawią prędzej czy później. Oczywiście, jeśli oczekujemy kokosów od samego początku, to szybko się zniechęcimy. Jednakże już pierwszy krok pozwoli nam na zaobserwowanie nowego koloru w naszym życiu. Strzępku uśmiechu naszej codzienności. Wywabi ją z kąta i ona już się postara, byśmy nie musieli żałować swojego wyboru.
Pozwólmy naszej codzienności działać. Dajmy jej szansę na odzyskanie uśmiechu oraz rozwinięcie skrzydeł. I wreszcie dajmy szansę nam samym na odzyskanie własnego życia. Na wprowadzenie do niego drobnych zmian. Zerwijmy z rutyną, zostawmy bezpieczny światek za sobą. Dajmy sobie szansę na spełnienie naszych marzeń.
Codzienność nie jest naszym wrogiem, a przyjacielem. Przyjacielem, o którym zdajemy się zapominać. Ona wyciąga do nas rękę, więc złapmy ją. Złapmy i pozwólmy się poprowadzić. Odkryjmy jej różne barwy na nowo.
Kiedy słyszysz słowo 'życie', co pojawia ci się przed oczami? Człowiek codziennie idący do rano do pracy i wracający z niej późnym wieczorem? Deszczowe dni, które spędzasz w domu patrząc tępo w komputer? A może swoich bliskich leżących na kanapie i wpatrujących się w ekran telewizora, jakby w oczekiwaniu na grom z jasnego nieba, który coś ruszy w ich życiu?
Nie? Nie takie obrazki stając ci przed oczyma? Nie okłamujesz się przypadkiem?
Nasze życie to nasza codzienność. To my zapisujemy powoli każdą jego kartkę, sprawiając że jest bardziej lub nieco mniej ekscytujące. To my szukamy sobie nowych wyzwań i podejmujemy je we własnym zakresie. I to właśnie my czasami musimy uklęknąć, zatrzymać się i przyznać się do własnej słabości, porażki. To właśnie my jesteśmy bohaterami naszej codzienności. Nikt inny, tylko my możemy zmienić bieg wydarzeń i sprawić, by nasza codzienność nabrała barw.
Dlaczego więc najczęściej tego nie robimy?
Bo tak nam wygodniej. Tak lepiej. Przecież tę codzienność już znamy i wiemy doskonale, że jest dobra. Po co więc zmieniać coś dobrego? Lepiej zostać w kącie i do końca swych dni cieszyć się tym co mamy, nawet jeśli oznaczałoby to że musielibyśmy zrezygnować z własnych marzeń. Przecież jest nam dobrze, może nawet zdarza nam się czuć nikłe szczęście. Po co więc to porzucać? Zamieniać na coś niepewnego, skoro nie mamy pewności, że kiedykolwiek uda nam się zdobyć szczyt?
Nasze własne lenistwo tłamsi codzienność. Odbiera jej kolory, zmusza do pozostawania w kącie i cichutkiego łkania. Ona pragnie sprawić, by nasze życie było lepsze. Ona chce rozwinąć skrzydła, a my ją tak każemy. Całkowicie bez powodu. Nie zrobiła przecież nic złego, a jakże często można usłyszeć z naszych ust, że życie jest nudne. Nic się w nim nie dzieje. Ciągle ta sama rutyna. Tak, gadać zdecydowanie potrafimy... szkoda tylko że brakuje nam odwagi by podjąć działania...
Zmiana codzienności jest banalnie łatwa. Wystarczy po prostu chcieć. Wystarczy zrobić ten pierwszy krok, a rezultaty same się pojawią prędzej czy później. Oczywiście, jeśli oczekujemy kokosów od samego początku, to szybko się zniechęcimy. Jednakże już pierwszy krok pozwoli nam na zaobserwowanie nowego koloru w naszym życiu. Strzępku uśmiechu naszej codzienności. Wywabi ją z kąta i ona już się postara, byśmy nie musieli żałować swojego wyboru.
Pozwólmy naszej codzienności działać. Dajmy jej szansę na odzyskanie uśmiechu oraz rozwinięcie skrzydeł. I wreszcie dajmy szansę nam samym na odzyskanie własnego życia. Na wprowadzenie do niego drobnych zmian. Zerwijmy z rutyną, zostawmy bezpieczny światek za sobą. Dajmy sobie szansę na spełnienie naszych marzeń.
Codzienność nie jest naszym wrogiem, a przyjacielem. Przyjacielem, o którym zdajemy się zapominać. Ona wyciąga do nas rękę, więc złapmy ją. Złapmy i pozwólmy się poprowadzić. Odkryjmy jej różne barwy na nowo.


